ERPEGIE TO MIEJSCE TWORZONE PRZEZ GRACZY DLA GRACZY. POWSTAŁO Z POTRZEBY ROZWIJANIA SWOJEGO HOBBY, UDOSKONALANIA SWOICH UMIEJĘTNOŚCI, KONTAKTU Z INNYMI PASJONATAMI. POMIMO, ŻE JEST NAS WIELU – WCALE O ZASPOKOJENIE TYCH POTRZEB NIE JEST ŁATWO.

Pewne marzenia żyją długo, biorą się jeszcze z dziecięcych pasji, ale aby uzyskały realną formę, potrzeba wielu czynników zebranych w jednym miejscu i czasie. Skorzystaliśmy z okazji: wolnego miejsca na rynku, dobrej sytuacji finansowej, pewnego planu i wsparcia bliskich. Nawet nowa sytuacja rodzinna dodała nam sił.

 

Nasze marzenie kształtowało się długo. Podobne przypuszczalnie ma większość graczy: o miejscu gdzie panuje koleżeńska atmosfera, gdzie aż iskrzy od pomysłów na strategie, gdzie rozmawia się o malowaniu figurek i fantastyce. Jedyne miejsce w Katowicach, gdzie można było choć trochę poczuć podobny klimat zostało zamknięte. Decyzja była błyskawiczna – otwieramy salon gier planszowych.

 

Łatwo jest powiedzieć: zrobię to, dam radę. Trudniej dopasować się do okoliczności, które piętrzą się na drodze. Znalezienie odpowiedniego miejsca, wypełnienie wniosków o datacje, opracowanie dokładnego biznesplanu, przygotowanie remontu… Remont to cała historia. Z jednej strony to ogromne koszty, materiały budowlane nie są tanie, technologie skomplikowane i czasochłonne.

Z drugiej strony powoli z remontowych zgliszcz wyłania się miejsce coraz bardziej przypominające naszą wizję. Jasne sale, ciepłe i zapraszające do gry, półki pełne ciekawych tytułów, obeznana z tematyką gier obsługa, kolorowe makiety. Za każdą z tych rzeczy stoi konkretny wysiłek, nieprzespana noc czy srogie nerwy, ale wiemy jedno – było warto!

 

W dniu otwarcia było mnóstwo niespodzianek. Dla gości ale też dla nas. Gdy tylko pojawili się pierwsi klienci, kasa fiskalna odmówiła posłuszeństwa, a ponieważ była to sobota czekaliśmy na serwisanta przez kilka godzin. W tym czasie musieliśmy ręcznie wypisywać druczki rachunków. Taki pech na samym początku – miejmy nadzieję, że to na szczęście.

 

Teraz gdy otwarcie mamy już za sobą, widzimy że wizja sprzed lat omawiana pół żartem nad stołem do gry przybrała realną postać. Będzie trzeba włożyć w nią jeszcze dużo pracy, ale bardziej niż kiedykolwiek chcemy stworzyć miejsce dla graczy, dla pasjonatów, przyjazne i zapraszające do odwiedzin oraz do częstych powrotów.

NASZ ZESPÓŁ